Św. Antoni Maria Zaccaria

Św. Antoni Maria Zaccaria

12 Medytacji nad obrazem św. Antoniego Marii Zaccarii wiernego sługi Jezusa

IX. Pochylona postać Jezusa

„Ecce homo! Oto człowiek!” (J 19,5)

Jezus przechodzi przez to wszystko sam. Jest jednym z nas, człowiekiem takim jak my, lecz bez zmazy grzechu. 

Pochylony Jezus! 

Pochylony ciężarem smutku swego serca; załamany przejmującym bólem; zgarbiony w pokornej uległości; ugięty w geście poddania swoim oprawcom. Przyglądając się uważnie pozie Jezusa, widzimy Go pochylającego się, aby umyć nogi Dwunastu Apostołom (J13,1-20); napisać historię cudzołożnej kobiety (J 8,1-

11); Jezus niosący krzyż na plecach na Golgotę (J 19,17). 

„O nieskończona miłości! Bóg uniżył się…!”  Św. Antoni Maria wypowiada te słowa w najintensywniejszy sposób, niemal pobudzając nas do otwarcia naszych serc i umysłów na zrozumienie wyrzeczenia się samego siebie przez Jezusa. Jezus uniża się w posłuszeństwie swojemu Ojcu, klęcząc wypowiada te słowa: „Bądź wola Twoja”. 

Trzy rodziny zacciariańskie – ojcowie barnabici, siostry anielanki i świeccy św. Pawła, założone przez św. Antoniego Marię doznały wielu prześladowań na początku swojej misji.  Ten krzyż, który nieśli  na  ramionach, był przyczyną „obfitych łez”, jednakże byli gotowi „uniżyć się”, byle tylko znieść te zniewagi „z miłości do naszego Pana, który za nas umarł”. Św. Antoni zachęcał ich: „Wiecie dobrze, że nasz Zbawiciel i niebiański Nauczyciel przepowiedział, że i nas spotkają podobne rzeczy, abyśmy nie byli zaskoczeni [gdy nadejdą], jakby były one czymś nowym i niespodziewanym. Swoim przykładem Jezus zaświadczył, abyśmy się nie lękali ich doświadczać jako [chwil] nie do zniesienia. Jednakże ci, którzy nas prześladują, sami sobie szkodzą, ponieważ ściągają na siebie gniew Boga; nam zaś wyświadczają dobro, albowiem powiększają nam wieniec chwały” (Kazanie VII). 

Jezus to wszystko znosi. My również winniśmy to wszystko znosić. Żaden ból i smutek, żadne kłopoty, żadne prześladowania nie są doprawdy „nie do zniesienia”, jeśli tylko znosimy je w pokornym poddaniu się woli Ojca.  Św. Antoni Maria zapewnia nas zatem, „że ani Ty, ani my nie powinniśmy się wcale niepokoić tak bieżącymi, jak i jakimikolwiek przyszłymi trudnościami, gdyż to nie my dźwigamy ciężary [życia], lecz on [Jezus]” (List IV). A zatem „nie powinniśmy przypisywać zbyt dużego znaczenia obecnym wydarzeniom, gdyż z Bogiem (por. Mt 19,26; Mk 9,23;10,27; Łk 18,27) wszystko jest możliwe – a jest to niezaprzeczalna prawda, którą dotykamy naszymi rękoma” (por. 1J 1,1) (ibid.).  

„(…) Co więcej, to wystarczy − dodałbym − to dostatecznie dużo kroczyć Drogą Krzyża, [której mądrość] polega na tym, żeby umieć rozpoznać to, co jest cnotą, a co błędem – by wiedzieć, co czynić, a czego unikać” (ibid.). 

 

Podziel się z innymi:

Facebook
Twitter
LinkedIn