
List 1
Pokładaj Ufność w Panu
Do Przewielebnego Ojca Fra Battisty da Crema z zakonu Braci Kaznodziejów św. Dominika, mojego Czcigodnego Ojca w Chrystusie. W Mediolanie.
Spośród różnych gatunków literackich przypuszczalnie listy najgłębiej odzwierciedlają duszę autora. Styl epistolarny charakteryzuje się bowiem naturalnością i swobodą. W listach dusza przedstawia się taką, jaką jest, ze swymi niepokojami i pragnieniami, radościami i cierpieniami, zaletami i wadami. Styl to człowiek powiedział grecki historyk i retoryk, Dionizjusz z Halikarnasu.
Listy są najwierniejszym obrazem człowieka, ponieważ ukazują jego upodobania, jego delikatność lub naturalną surowość, jego umiłowanie Boga i bliźniego lub jego zaabsorbowanie miłością własną. Należy głęboko żałować, że Synowie św. Pawła – ojcowie Barnabici odnaleźli zaledwie dwanaście listów ich Założyciela, św. Antoniego M. Zaccarii.
Z całej „spuścizny literackiej” Antoniego Marii Listy w najpełniejszy sposób ukazują prawdziwe oblicze świętego. Był to najważniejszy powód, dla którego właśnie Listy jako pierwsze zostały przetłumaczone na język polski. Nawet ta skromna ilość wystarczy, by zrozumieć naturę tej gorącej i wspaniałomyślnej duszy, która nie myśli o sobie samej, lecz opłakuje swoje wady i której stałą troską jest uświęcanie adresatów. Możesz teraz sam, Drogi Czytelniku, wejrzeć w duszę Antoniego, zauroczyć się jego duchowością i, być może, pod jego wpływem przemienić własne wnętrze.
Nie zauważysz w nich żadnego wymuszonego stylu, żadnych efektów wyobraźni czy retoryki. Tylko prawda prosta i naga, aczkolwiek często wyrażana z ciepłem, zrozumieniem, wielkim taktem i delikatnością. Tak prosta, jak dusza i serce świętego Pawła, którego Antoni Maria Zaccaria kochał i którego pokornym synem się mianował. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to Ukrzyżowanego (1 Kor 2,2). Te słowa św. Pawła, Założyciel Ojców Barnabitów św. Antoni Maria Zaccaria, przyjął jako swoje na zawsze.
I jeszcze jedno. Ponieważ, jak to już zostało powiedziane w księdze Mądrości Syracha (0, 15-22):
Proszę więc z życzliwością i uwagą zabierać się do czytania,
a wybaczyć w tych miejscach, gdzie by się komu wydawać mogło,
że mimo naszej usilnej pracy nad tłumaczeniem, nie mogliśmy dobrać
odpowiedniego wyrażenia; albowiem nie mają tej samej mocy słowa czytane w języku [włoskim] co przełożone na inną mowę.
Życzę Ci zatem, Drogi Czytelniku, owocnej i duchowej lektury Listów św. Antoniego Marii Zaccarii.
Ja zaś, polecam Was Bogu w każdym momencie w swojej modlitwie –
jak przystało na sługę Pana (św. Antoni M. Zaccaria)
Wasz w Jezusie Chrystusie,
o. Robert Kosek CRSP
Milanówek, 05 lipca 2003 r.
w 464 rocznicę narodzenia dla Nieba św. Antoniego M. Zaccarii
Do Przewielebnego Ojca Fra Battisty da Crema z zakonu Braci Kaznodziejów św. Dominika, mojego Czcigodnego Ojca w Chrystusie. W Mediolanie.
Do Wielce Szanownego Pana Bartolomeo Ferrariego i Pana Giacomo Antoniego Morigii, moich Czcigodnych Braci w Chrystusie. W Mediolanie.
Do Wielce Dostojnego Pana Carlo Magni, Uczciwego Adwokata, którego szanuję jak ojca. W kościele św. Antoniego. W Cremonie.
Do Giovan Giacomo Piccininiego,
Umiłowanego Brata w Chrystusie,
w domu słynnej Pani Hrabiny z Guastalli,
przy kościele św. Ambrożego.
W Mediolanie.
Do moich Anielanek i Bożych Córek w Chrystusie: Matki Przełożonej, Matki Wikariuszki, Madonny i Anielanki Paoli Antonii [Negri] oraz wszystkich innych moich i Pawła Apostoła Córek w Chrystusie, w klasztorze św. Pawła Apostoła. W Mediolanie.
Do Wielebnego Ojca i Brata w Chrystusie, Pana Bartolomeo Ferrariego. Do [Sióstr z Klasztoru] Reformowanych. W Vicenzy.
Do dzieci św. Pawła, które są także naszymi. Do Pana Giacomo [Morigii]. Do Pana Battisty [Soresiny] i innych przy kościele św. Ambrożego. W Mediolanie.
Do naszego serdecznego i drogiego Syna w Chrystusie, Pana Battisty [Soresiny].
List Wielebnego Ojca Antoniego Marii Zaccarii do jego duchowej przywódczyni – Matki Przełożonej Sióstr Anielanek, Paoli Antonii [Negri] o inicjatywie Barnaby
Do mego serdecznego Syna
Pana Battisty [Soresiny]
Do Szanownego Pana Bernarda Omodei
i Madonny Laury [Rossi] – obojga godnych wielkiego uznania w Chrystusie.
Do Szanownego Pana Franciszka Cappellego.
W Weronie.