„A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: «Wykonało się!»” (J 19,30), z pochyloną głową i zamkniętymi oczami umiera, pozostając na krzyżu bez życia, bez ducha. Chociaż Jezus poniósł śmierć na ciele, swojego ducha powierzył w ręce Swojemu Ojcu (por. Łk 23,46). Jednakże duch Jezusa triumfuje po swoim zwycięstwie nad grzechem, jakie odniósł: „Wszystko, co mi daje Ojciec, do mnie przyjdzie” (J 6,37).
„Zwycięstwo” to słowo, które tłumaczy paradoks śmierci Jezusa: Jego śmierć może wydawać się Jego największą porażką, ale w rzeczywistości jest to największe zwycięstwo, i akt Bożej zbawczej miłości. „Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej − zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował” (Rz 8,34-37).
„Zwycięstwo nad sobą powinno być napisane przeze mnie czynami, a nie atramentem” (List I), tymi słowami pisze Św. Antoni Maria i sugeruje to samo znaczenie: „zwycięstwo nad sobą” i „umieranie dla siebie” – dwa wyrażenia, które są synonimami.
Kiedy umieramy dla siebie, wyrzekamy się własnego komfortu; zaprzeczamy temu, co mamy i czym jesteśmy; poddajemy się z miłości do bliźniego. To jest rzeczywiście zwycięstwo nad samym sobą, nad naszą samolubną i egoistyczną naturą, a zwycięstwo miłości jaką wlał w nasze serce sam Bóg.
Z naszą naturą związane są również nasze pasje: „Jak pokazuje codzienne doświadczenie, pasje i naturalne skłonności są ze swej natury powszechnie obecne we wszystkich ludziach”. Ale „są obecne w człowieku dla jego wielkiej korzyści”. Namiętności „same w sobie nie są ani dobre, ani złe”. Jednakże św. Antoni Maria stwierdza, iż „opierając się namiętnościom i je pokonując, szlachetny wieniec chwały jest zachowany dla człowieka”.
Kiedy pokonamy w sobie owe namiętności, wygramy „bitwę”. „Tak więc, moi przyjaciele, przyglądając się zachowaniu Chrystusa i jego świętych, znajdziecie w nich tak wiele godnych pochwały przykładów, które wskażą, jak oni kontrolowali swoje namiętności”.
„Przez całkowite zwycięstwo nad [nami samymi], przez podporządkowanie [naszych] namiętności” naśladowalibyśmy Chrystusa, który umarł dla siebie, aby zdobyć dla nas życie i przynieść zwycięstwo naszej pokonanej ludzkości!