Człowiek… został stworzony i umieszczony na tej ziemi
głównie i wyłącznie po to, by dotrzeć do Boga;
reszta stworzenia pomaga mu w osiągnięciu tego celu.
WPROWADZENIE DO KAZANIA VI
Pierwotnie Antoni Maria zamierzał poświęcić tematowi duchowej letniości trzy kazania, omawiając „trzy przyczyny” zaniedbania i letniości w drodze do Boga. Zdołał jednak ukończyć tylko jedno z nich, Kazanie VI, które zatytułował: O jednej przyczynie zaniedbania i letniości w drodze do Boga.
CZĘŚĆ PIERWSZA: DROGA DO BOGA
Wstęp
Kazanie VI nie mówi o VI przykazaniu, ale o ulubionym temacie Antoniego Marii Zaccarii, czyli o duchowej letniości. Autor przyjmuje tę samą metodę stosowaną przy omawianiu Dekalogu: najpierw temat ogólny, a potem szczegółowy, logicznie wypływający z tego pierwszego. W Kazaniu VI, ponieważ mówi: O przyczynie zaniedbania i letniości w drodze do Boga, pierwszym tematem, jest Droga do Boga. Jest to podstawowe i centralne nauczanie Antoniego Marii Zaccarii. W jego ujęciu całe życie duchowe jest dążeniem do Boga.
Oto jasne i najbardziej zwięzłe stwierdzenie: naszym celem jest dążenie do Boga. Reszta stworzenia jest dla nas środkiem w drodze do Boga, ale byłoby poważnym nieładem? zamieniać stworzenia w cele same w sobie. Tylko Bóg jest naszym celem i naszym kresem. Wszystko inne jest środkiem do tego celu.
Antoni Maria Zaccaria używa dwóch przysłówków „przede wszystkim” i „wyłącznie”, które zdają się zapowiadać dwie drogi omawiane w kazaniu:
– Sposób tworzenia, w którym tworzenie może być w jakiś sposób postrzegane jako cel, choć podporządkowany nam i ?
–sposób oddzielenia, w którym Bóg jest wszystkim. Dalej, Antoni Maria używa przysłówka „tylko”, co oznacza, że najważniejszą z tych dwóch dróg jest „droga oddzielenia”.
Po postawieniu swojej tezy Antoni Maria rozróżnia:
[B.1] – stworzenia duchowe (aniołów)
– stworzenia cielesne
Jeśli aniołowie, którzy mają ten sam cel co ludzie (zjednoczenie z Bogiem), są wyznaczeni przez Boga do służenia ludziom, to wynika z tego, że stworzenia cielesne muszą służyć ludziom, ponieważ jest to ich właściwy i jedyny cel.
[B.2] Drugie rozróżnienie dotyczy wiedzy i służby.
Prowadzi to do dwóch poziomów w traktowaniu tematu przez Antoniego Marię:
– poziom teologiczny (poznanie Boga) i
– poziom moralno − duchowy (dążenie do Boga).
Chociaż Kazanie VI ma tendencję do koncentrowania się na drugim poziomie, można wykryć w prezentacji Antoniego Marię ślad podejścia intelektualistycznego, najpierw greckiego, a potem tomistycznego, które przedkłada to, co teoretyczne, nad to, co praktyczne: „Człowiek nie był w stanie dojść do poznania Boga w całej prawdzie”.
Pierwsze wywodzi się z tego, co tradycyjna teologia nazywa
– drogą afirmacji lub przyczynowości, która jest podstawą teologii pozytywnej
lub katafatycznej;
– drugie wywodzi się z tego, co nazywano drogą negacji lub remisji, podstawą teologii negatywnej lub apafatycznej.
„Droga stworzeń” podkreśla konieczność wykorzystania stworzeń, aby dążyć do Boga. Antoni Maria mówi o tym bardzo wyraźnie: „Bóg stworzył stworzenia, abyśmy przez nie szli do Niego”, „Bóg stworzył wszystko dla człowieka, a człowieka dla Boga”, „te stworzone rzeczy mają być drabiną, po której można dojść do Boga”, „Wszystkie rzeczy zostały stworzone i dane wam po to, abyście mogli dojść do Boga”.
Antoni Maria wykazuje tę konieczność na dwóch płaszczyznach: teologicznej i egzystencjalnej.
Argument teologiczny dotyczy sposobu działania Boga: aby się objawić, Bóg zawsze posługiwał się znakami stworzonymi, zwłaszcza ludzkimi, a w sposób najwspanialszy − własnym wcielonym Synem.
Argument egzystencjalny dotyczy ludzkiego doświadczenia słuchaczy: ich świadomości duchowego instynktu wskazującego na Boga; ich wiedzy o historycznym doświadczeniu świętych i, ogólnie rzecz biorąc, Kościoła; wreszcie samego doświadczenia duchowego słuchaczy.
Z „wiedzą” i „służbą” związane są symbole „księgi” i „drogi”, które charakteryzowały dwie części księgi pierwszej. „Księga” podkreśla „wiedzę”; „droga” podkreśla poziom moralny. Czasami jednak te dwa symbole nakładają się na siebie: „Księga, którą człowiek powinien czytać, aby osiągnąć Boga”.
[I] Dwie Księgi (Poziom Wiedzy)
Antoni Maria podejmuje tradycyjną metaforę „dwóch ksiąg”:
– Księga Natury lub Stworzenia oraz
– Księgi Pisma Świętego lub Biblii.
Bóg posłużył się obiema księgami, aby nam się objawić i my musimy korzystać z obu, aby poznać Boga „we wszelkiej prawdzie”. Druga księga stała się konieczna przez grzech, który spowodował, że pierwsza księga stała się wadliwa. Biblia uczy nas, jak naprawić te wady. To jest poziom teologiczny.
[II] Dwie Drogi (Poziom Moralno−Duchowy)
Antoni Maria podejmuje kolejną metaforę: „drogę”. Tak jak mamy dwie „księgi”, mamy również dwie „drogi”, które są odrębne i komplementarne:
– Droga Stworzeń
– Droga Oddzielenia
CZĘŚĆ DRUGA: LETNIOŚĆ
Wstęp
Pierwotnie Antoni Maria zamierzał zająć się trzema przyczynami duchowej letniości, tymi samymi, które wyszczególnił Fra Battista da Crema w swoim Zwierciadle wewnętrznym, a więc rozróżnieniem między przykazaniami a radami; rozróżnieniem między grzechami śmiertelnymi a powszednimi; oraz brakiem wiary w siebie w wytrwałym dążeniu do świętości.
Pierwsza przyczyna
Antoni Maria zaczął jednak od pierwszej przyczyny, pozostawiając pozostałe dwie na dwa następne kazania; te jednak nigdy nie zostały napisane.
[A] Prawdziwym celem rozróżnienia między przykazaniami a radami było ułatwienie drogi początkującym, aby po uporaniu się z przykazaniami mogli stopniowo stawić czoła wymagającym radom ewangelicznym.
[B] Ironia polega na tym, że to rozróżnienie, które miało ułatwić dążenie do wysokiej świętości, zostaje zamienione w wymówkę, by tego dążenia uniknąć: „To mi wystarcza − że zbawiam swoją duszę przez przestrzeganie przykazań. To wystarczy i nic mnie nie obchodzi to całe gadanie o wielkiej świętości”. Antoni Maria nie mógł się bardziej nie zgodzić: „Nie widzą, że nie starając się przestrzegać rad, narażają się na niebezpieczeństwo, że nie będą też przestrzegać przykazań”.
Mamy tu najbardziej intrygujący przypadek kolistości. W Kazaniu III Antoni Maria utrzymywał, że „zdolność do przyjęcia i wypełnienia rad ewangelicznych” wynika z naszej gotowości do przestrzegania przykazań; na przykład trzeciego przykazania, które nakazuje uznać Boga i oddać mu należną cześć. Dlatego przestrzeganie przykazań ułatwia przestrzeganie rad, a przestrzeganie rad ułatwia przestrzeganie przykazań.
„Droga oddzielenia” opiera się na wewnętrznej ambiwalencji wszystkich rzeczy stworzonych: mogą one być albo pozytywną pomocą, albo negatywną przeszkodą w naszej drodze do Boga. Co robić?
Negatywność rzeczy stworzonych nie wynika z grzechu, ale po prostu z faktu, że są one stworzone. Ich pozytywna cecha wypływa z faktu, że są stworzone przez Boga. Zaś negatywna cecha wynika z faktu, że nie są Bogiem. Te dwie cechy mogą być zharmonizowane w ten sposób: Możemy cieszyć się dobrem wszystkich stworzonych rzeczy i robić z nich użytek, aby osiągnąć Boga. Musimy jednak unikać wszelkiego przywiązania do nich, ponieważ przywiązanie jest zarezerwowane wyłącznie dla Boga.
ZARYS DOKTRYNALNY | DUCHOWA LETNIOŚĆ
CZĘŚĆ PIERWSZA
BÓG JEST NASZYM CELEM
Wstęp
[A] Teza: absolutność Boga i instrumentalność stworzeń
[B] Dwa rozróżnienia
[B.1.] Stworzenia duchowe i stworzenia cielesne
[B.2.] „Wiedza” i „Służba”
[I.] Dwie Księgi (poziom wiedzy)
[I.A.] Księga Stworzenia
[I.B.] Księga Pisma Świętego
[II.] Dwie drogi (poziom moralny − duchowy)
[A.] Droga tworzenia
[II.A.] Pierwsza seria przyczyn (teologiczna): Objawienie Boże
[II.A.1.a.] Poprzez sensowne znaki
[II.A.1.b.] Przez ludzi
[II.A.1.c.] Przez swojego wcielonego Syna
Wniosek I
[II.A.2] Drugi szereg przyczyn (egzystencjalnych): doświadczenie chrześcijan
[II.A.2.a.] Poziom psychologiczny: naturalny instynkt
[II.A.2.b.] Poziom hagiograficzny: przykład świętych
[II.A.2.c.] Poziom historyczny: rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa
[II.A.2.d.] Poziom duchowy: nasze osobiste powołanie
Wniosek II
[II.B.] Droga oddzielenia
[II.B.1.] Konieczność
[II.B.1.a.] Na płaszczyźnie teologicznej: „poznanie Boga”
[II.B.1.b.] Na poziomie moralnym: „stawanie się dobrym i doskonałym”
[II.B.2.] Typologia
[II.B.2.a.] Oddzielenie od stworzeń
[II.B.2.a.1.] Teza
[II.B.2.a.2.] Egzemplifikacja biblijna
[II.B.2.b.] Oddzielenie od siebie
[II.B.2.c.] Oddzielenie od wad
[II.B.3.] Nauczanie i przykład Chrystusa
Zakończenie części pierwszej (IV)
CZĘŚĆ DRUGA: LETNIOŚĆ
Wstęp
Pierwsza przyczyna: rozróżnienie między nakazami (przykazaniami) a radami (radami ewangelicznymi)
[A] Pierwotny cel wyróżnienia: usunięcie letniości
[B] Zniekształcenie rozróżnienia: okazja do letniości
Zakończenie sekcji (V)
Wniosek ogólny
KAZANIE VI
O przyczynie zaniedbania i letniości w podążaniu ku Bogu.
CZĘŚĆ PIERWSZA: BÓG JEST NASZYM CELEM
Wstęp
[A] Teza: absolutność Boga i instrumentalność stworzeń
Kazanie pierwsze
Człowiek, najmilsi, został stworzony i umieszczony na tej ziemi głównie i wyłącznie po to, aby dążyć do Boga; reszta stworzenia pomaga mu osiągnąć ten cel.
Dwa rozróżnienia [B]
[B.1.] Stworzenia duchowe i stworzenia cielesne
Skoro stworzenia duchowe, które zostały stworzone także po to, by zjednoczyć się z Bogiem, a nie po to, by być celem człowieka, są przez Niego posyłane, by służyć człowiekowi, to tym bardziej stworzenia cielesne służą człowiekowi, bo taki jest ich cel. Dlatego widzimy, że niektóre z nich przychodzą człowiekowi z pomocą, a mianowicie po to, by być do jego dyspozycji, by mu służyć i umacniać jego dobre zdrowie.
[B.2.] „Wiedza” i „Służba”
Ale to nie wyczerpuje celu rzeczy stworzonych. Są one rzeczywiście o wiele bardziej przydatne człowiekowi dla jego wiedzy niż dla jego cielesnych usług. Stąd słuszne okazuje się stwierdzenie Pawła, że rzeczy niewidzialne poznaje się przez rzeczy widzialne (Rz 1,20). Czy zatem porządek i piękno istniejące w rzeczach stworzonych służą cielesnym potrzebom człowieka? Nie, raczej pomagają mu zrozumieć − czasem dogłębnie − doskonałość, wielkość i inne doskonałości Boga, a nawet zrozumieć samego Boga.
[I.] Dwie Księgi (Poziom Wiedzy)
[I.A.] Księga Stworzenia
Pisarze duchowi mówią nam, że zanim człowiek zgrzeszył, rzeczy stworzone były dla niego jak Księga, Księga dobrze napisana pięknymi, żywymi, dobrze ukształtowanymi i jasno określonymi literami, które powinien czytać, aby dotrzeć do Boga. Ale po tym, jak człowiek zgrzeszył, litery te stały się nieco zniekształcone i niejasne. Nie zostały one bynajmniej wymazane, ale stały się wyblakłe, trudne do odczytania i prawie niemożliwe do zobaczenia.
[I.B.] Księga Pisma Świętego
Wtedy właśnie, widząc, że człowiek z trudem czyta tę Księgę i dlatego nie jest w stanie poznać Go w całej prawdzie, a często w ogóle źle interpretuje pewne rzeczy, zainterweniował Bóg, który nie zważa na nasze niegodziwość. I jak myślicie, co zrobił? W swojej dobroci napisał inną księgę − księgę Pisma Świętego − w której odnowił pierwszą, umieszczając w niej wszystko, co było dobre w rzeczach stworzonych. Pokazując to, co jest doskonałe, nauczył nas, jak odchodzić od tego, co niedoskonałe; a wskazując na rzeczy konieczne, wyeliminował te zbędne.
[II.] DWIE DROGI (POZIOM MORALNO−DUCHOWY)
[A.] DROGA TWORZENIA
[II.A.] Czy chcesz być przekonany, że Bóg stworzył te stworzenia po to, abyśmy przez nie mogli dążyć do Niego?
[II.A.1.] Pierwsza seria przyczyn (teologicznych): Objawienie Boże
[II.A.1.a.] Poprzez zmysławe znaki
Bóg prawie zawsze objawiał pod jakimś zewnętrznym znakiem szczególne łaski, które czynił dla ludzkości, jak np. dar odkupienia człowieka. Nawet objawienia aniołów dokonywały się w postaci tego lub innego stworzenia lub człowieka, co było konieczne dla jego zrozumienia. Bóg, oczywiście, działał w ten sposób, abyśmy przez te stworzenia, które mają naszą własną naturę i są dla nas zawsze widoczne, mogli łatwiej dążyć się do Niego i częściej pamiętać o Nim.
[II.A.1.b.] Przez ludzi
W swojej dobroci Bóg nie zadowolił się jednak tym, że chciał, aby w drodze do Niego człowiekowi pomagały rzeczy czysto zmysłowe. Ponadto chciał, aby istota rozumna − złożona ze zmysłów i inteligencji, ciała i ducha, czyli człowiek − pomagała człowiekowi. Rzeczywiście, wraz z dobrymi i złymi duchami chciał, aby wszyscy ludzie, dobrzy lub źli, byli w jakimś stopniu pomocni dla tych, którzy są zbawieni. Dlatego Pismo Święte zapisuje zarówno cnoty i dobre uczynki tylu patriarchów, proroków i świętych ludzi od początku świata do Chrystusa, abyście je naśladowali, jak i wady i złe uczynki bezbożnych wraz z ich karami, abyście ich unikali.
[II.A.1.c.] Przez swojego wcielonego Syna
Czy cały ten zapis nie wystarcza? W istocie jest wystarczający, ale nie dla nieskończonej miłości Boga. On bowiem, który jest samą Wiecznością, Światłością, Niezniszczalnością i Odchłanią wszelkiej doskonałości, zechciał przyjść, aby żyć w czasie, zstąpić w ciemności, zepsucie, i niejako zanurzyć się w niedoskonałości. O nieskończona Dobroć, niezgłębiona Miłość, Bóg stał się człowiekiem! A dlaczego? Aby doprowadzić człowieka z powrotem do Boga, aby nauczyć go drogi i dać mu światło.
Wniosek I
Jak zatem możesz powiedzieć, że Bóg nie uczynił cię człowiekiem, którego celem jest dążenie do Niego?
[II.A.2.] Drugi szereg przyczyn (egzystencjalnych): doświadczenie chrześcijan
[II.A.2.a.] Poziom psychologiczny: naturalny instynkt
Bóg obdarzył cię rozumem, który nie jest i nie może być ograniczony horyzontem tego świata, niezaspokojonym pragnieniem zakosztowania Boga i doświadczenia niezniszczalności twego ducha, oraz ciągłym niezadowoleniem ze wszystkich rzeczy światowych, jak również ciągłą tęsknotą za niebieskimi.
[II.A.2.b.] Poziom hagiograficzny: przykład świętych
Dał ci ponadto poznać potężne i brzmiące przepowiadanie Apostołów, gorące pragnienie śmierci u męczenników, świetlane i prawdziwe wyznanie spowiedników oraz stanowczość zarówno dziewic, jak i praktykujących ascezę.
[II.A.2.c.] Poziom historyczny: rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa
Poza tym poznaliście skutki męki Chrystusa i sposobu życia świętych; widzieliście też nawrócenie narodów po wpływem prawa chrześcijańskiego.
[II.A.2.d.] Poziom duchowy: nasze osobiste powołanie
W szczególności urodziłeś się chrześcijaninem w tym naszym wiernym kraju, w tym miejscu i czasie − miejscu szczęśliwości, czasie obietnicy dla reformy mężczyzn i kobiet − i zostałeś powołany w szczególny sposób do poznania siebie samego, do pogardy dla świata, do zwycięstwa nad sobą, do zgromadzenia się z innymi w tym miejscu; a co więcej, zostałeś ozdobiony przez Boga wieloma innymi łaskami. Jak więc możesz zaprzeczyć, że zostałeś stworzony wyłącznie, aby dążyć do Boga? Byłoby ślepotą, gdybyś nie rozpoznał, że zostałeś stworzony w tym celu: aby dążyć Boga.
Wniosek II
Uważaj, najmilszy, abyś nie wypaczył tego, co już wielokrotnie robiłeś i nadal robisz.
Wniosek III
Wyciągnij zatem wniosek, że Bóg stworzył wszystko dla człowieka, a człowieka dla Boga. Tak więc rzeczy stworzone mają być dla człowieka drogą, po której może dojść do swojego Pana.
[II.B.] DROGA ODDZIELENIA
[II.B.1.] Konieczność
[II.B.1.a.] Na płaszczyźnie teologicznej: „poznanie Boga”
Zrozum, najmilszy, ale uważaj, żeby się nie potknąć, bo Pismo Święte mówi nam, że choć Bóg stworzył wszystkie rzeczy, to jednak niektóre z nich stały się sidłem dla stóp głupich (Mdr 14,11). Wybieraj więc to, co dobre, a pomijaj to, co złe. Ale co jest dobrem w rzeczach stworzonych? Jest to ich doskonałość, a ich niedoskonałość jest złą stroną. Dlatego zbliżaj się do ich doskonałości i odsuwaj się od ich niedoskonałości.
Spójrz, najmilszy, jeśli chcesz poznać Boga, istnieje droga, „droga oddzielenia”, jak nazywają ją Święci. Polega ona na wzięciu pod uwagę wszystkich rzeczy stworzonych z ich doskonałościami i odróżnieniu Boga od nich i wszystkich ich niedoskonałości, tak aby powiedzieć: „Bóg nie jest ani tym, ani tamtym, lecz czymś daleko doskonalszym. Bóg nie jest roztropny; On jest samą Roztropnością. Bóg nie jest dobrem szczególnym i ograniczonym; jest Dobrem, powszechnym i nieskończonym. Bóg nie jest tylko doskonałością, On jest samą doskonałością bez żadnej niedoskonałości. Jest samą dobrocią, mądrością, wszechmocą, doskonałością itd.”.
[II.B.1.b.] Na poziomie moralnym: „stawanie się dobrym i doskonałym”
Tak więc, najmilszy, skoro chcesz przestrzegać przykazania Chrystusa: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.” (Mt 5,48), musisz w swoim dążeniu do poznania Boga podążać drogą negacji − drogą oddzielenia. I tak, jeśli chcesz być dobry i doskonały na tej drodze życia, musisz iść drogą oddzielenia i odrzucenia od siebie wszystkich stworzeń i wad.
[II.B.2.] TYPOLOGIA
[II.B.2.a.] Oddzielenie od stworzeń
[II.B.2.a.1.] Teza
Czy chcesz zrozumieć ten punkt? Wiesz oczywiście, że to, co skończone, nie ma proporcji, do tego, co jest Nieskończonością; ciemność ze światłem; zmienność ze stałością itd. Jak zatem człowiek może być skłonny do jednego i drugiego? Jest to bez wątpienia niemożliwe. Zatem, aby osiągnąć miłość Boga człowiek musi obrać drogę wyrzeczenia się wszystkich stworzeń i wszystkiego innego.
[II.B.2.a.2.] Przykłady z Pisma Świętego
Poznaj to, najmilszy: Lud izraelski nie mógł objąć w posiadanie Ziemi Obiecanej, dopóki nie wyszedł z Egiptu; nie mógł też otrzymać manny, dopóki nie zużył tego, co pozostało z niewielkiej ilości mąki, którą zabrał ze sobą na pustynię (Wj 3,16n).
A w Ewangelii czytamy, że ten, który właśnie się ożenił, inny, który kupił pięć wołów i musiał iść je wypróbować, a jeszcze inny kupił pole i chciał je obejrzeć, nie weszli na ucztę weselną (Łk 14,16n).
I co Bóg powiedział Abrahamowi? «„Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, ecc.” (Rdz 12,1).
A Dawid, czyż nie powiedział: „do bogactw, choćby rosły, serc nie przywiązujcie” (Ps 62,11).
To, co mówi się o posiadaniu, można oczywiście powiedzieć także o każdej innej rzeczy, zarówno duchowej, jak i materialnej. Dlatego też, Apostołowie, aby otrzymać Ducha Świętego, musieli czekać, aż Chrystus odejdzie z tego świata, gdyż powiedział: „Jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was” (J 16,7).
[II.B.2.b.] Oddzielenie od siebie
Stąd, jeśli rzeczy widzialne, które zostały stworzone i dane ci przez Boga, przeszkadzają ci w dążeniu do Boga, pomyśl, co sam możesz zrobić, aby − jak stwierdza Chryzostom – „Nikt nie doznaje szkody, jak tylko przez siebie samego” [„Nemo laeditur, nisi a seipso” (Jan Chryzostom, P.G. XXVIII, 459)].
[II.B.2.c.] Nauczanie i przykład Chrystusa
A jeśli dobre i duchowe rzeczy często opóźniają was w drodze do Boga, to pomyśl, o ile bardziej będą to czynić twoje wady i złe nawyki! Dlatego pozbądźcie się wszystkiego, abyś mógł być z Boga, który jest wszystkim. Idź wolny do Boga, nie przywiązuj się do żadnej rzeczy, lecz biegnij ku Niemu „przez dobrą sławę i zniesławienie” (2 Kor 6,8), doświadczając dostatku lub niedostatku, „w zimnie i nagości ” (2 Kor 11,27).
[II.B.3] Nauczanie i przykład Chrystusa
Abyś mógł uwolnić się od wszelkich ciężarów, Jezus zaprasza cię tymi słowami: „ Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28). Najpierw zaprosił cię swoim przykładem, porzucając wszystko i przyjmując skrajne ubóstwo, unikając zaszczytów, pragnąc i szukając zgorszenia, odrzucając pociechy duchowe i materialne, godząc się na wszelkie opuszczenie i smutek nie tylko ze strony stworzeń, ale i własnego Ojca ( zob. Mt 27,46). A to uczynił naszego dobra.
Jeśli Jezus obrał taką drogę, czy możemy myśleć, by obrać inną? „Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus” (Ef 5,14); „Patrzcie na Boga, abyście promienieli radością i aby wasze twarze nie rumieniły się ze wstydu” (Ps 34,6).
Zakończenie części pierwszej (IV)
Wyciągnij, więc wniosek, że wszystkie rzeczy zostały stworzone i dane ci po to, abyś mógł dążyć do Boga. A to możesz uczynić na drodze oddzielenia i usunięcia się od rzeczy, akceptując z jednej strony ich używanie i pożyteczność, a z drugiej strony wyrzekając się wszelkiego przywiązania do nich. Do tego potrzebny jest wielki zapał, abyś mógł się odsunąć od wszystkich rzeczy, a przede wszystkim od siebie samego i od tego, co jest dla ciebie naturalne, czyli od złych nawyków. Ale pozostajesz nędznikiem, jeżeli letniość i niedbalstwo powstrzymują cię od tego: stąd w drodze do Boga jest koniecznym, abyś pozbyć się letniości i niedbalstwa.
CZĘŚĆ DRUGA: LETNIOŚĆ
Wstęp
O! powiesz mi, najmilszy − tę chorobę może uleczyć, o ile znana jest jej pierwotna przyczyna, ale moja letniość wiary, jakie ma źródło, nie wiem! Czy chcesz poznać jej pochodzenie? Pochodzi ono z jednej z trzech przyczyn, a w istocie może pochodzić ze wszystkich trzech razem. Na razie powiem tylko o jednej.
Pierwsza przyczyna: rozróżnienie między nakazami (przykazaniami) a radami (radami ewangelicznymi)
Niektórzy mówią: „Tak naprawdę nie jest konieczne, aby z takim entuzjazmem czynić wiele dobra lub robić wiele rzeczy. Przecież niektóre rzeczy są konieczne, inne zaś nadobowiązkowe lub należące do rad. Tak wiele modlitwy, tak wiele uniżenia, tak wiele dyscypliny, tak wiele rozdawania swoich dóbr ubogim i tak wiele przesady w życiu duchowym: to nie jest konieczne!”.
Niestety, jakże jesteśmy mizerni! To prawda, że są rzeczy, przykazaniami a inne radami. Powiedział Jezus do tego, który pytał Go, co powinien zrobić, aby wejść do Raju. Chrystus odpowiedział: „Przestrzegaj przykazań”. A gdy ów człowiek stwierdził, że przestrzegał ich od dzieciństwa, Jezus dodał: „Jeśli chcesz być doskonały, idź i sprzedawaj, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie” (Mt 19,16-19). Chrystus powiedział również: „a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni.” i zaraz dodał: „Kto może pojąć, niech pojmuje” (Mt 19,12). A Paweł, mówiąc o dziewictwie, powiedział: „lecz daję radę ecc.” (1 Kor 7,25). Ze wszystkich tych wypowiedzi wynika rozróżnienie, o którym mówimy.
[A] Pierwotny cel wyróżnienia: usunięcie letniości
Czy chcesz zatem poznać powód, dla którego dokonano takiego rozróżnienia? Zrobiono to, aby zwalczyć letniość. Jak? Posłuchaj. Niektórzy ludzie, rozważając, jak wielkiej doskonałości wymaga życie chrześcijańskie, jak wielkiego panowania nad myślami i pilnowania serca, jak wielkiej wstrzemięźliwości w mówieniu, jak surowego sposobu życia i postępowania, byli przytłoczeni i rozpaczali, że nie są w stanie spełnić żadnego dobrego uczynku i dążyć do takiej doskonałości. Biorąc pod uwagę tę sytuację, święci dokonali tego rozróżnienia, aby ludzie zaczęli czynić dobro, a następnie, gdy nabiorą nieco sił, mogli wspinać się krok po kroku na górę doskonałości.
Paweł powiedział Festusowi, że chce, aby stał się chrześcijaninem, jak on sam, z wyjątkiem tych łańcuchów, o których tak gorliwie głosił (zob. Dz 26,29). O proszę, Pawle! Jeśli twoje łańcuchy są tak wspaniałe, to dlaczego chciałbyś, aby Festus był chrześcijaninem bez nich? „Niech będzie początkującym w życiu chrześcijańskim”, odpowiedziałby Paweł, „później nie będzie się bał łańcuchów”. Chrystus prosił Zacheusza, by zaprosił Go do swojego domu, a nie by oddał swoją własność. A jednak, ponieważ Zacheusz przyjął Chrystusa jako gościa, oddał to, co ukradł i oprócz tego dał z własnych dóbr (zob. Łk 19,8).
Chrystus przebaczył Magdalenie (zob. Łk 7,50). A ona zaczęła iść za Nim (zob. Mk 15,40). Ale On nie powiedział jej, żeby czyniła pokutę i sprzedała swoje dobra, i rozdała je ubogim; mimo to ona czyniła pokutę i rozdała swoje mienie ubogim.
Tak więc zacznij czynić dobro, a z pewnością pójdziesz do przodu i staniesz się lepszym.
[B] Zniekształcenie rozróżnienia: okazja do letniości
To rozróżnienie (jak już zrozumiałeś) zostało dokonane, aby usunąć letniość i niedbalstwo w drodze do Boga. Ale teraz, zamiast tego, jest to wymówka dla letniości i zaniedbania dla wielu ludzi. Czy wiesz, dlaczego? Ponieważ ci ludzie, nie uważając tych rzeczy za konieczne, lekceważą je i nie dbają o ich praktykowanie. W ten sposób, pomału, stają się letni i mówią: „To mi wystarcza − że zbawiam swoją duszę przez zachowywanie przykazań. To mi wystarczy i nie będę starał się o wielką świętość!”. Jakże nędzni są oni! Nie widzą, że nie starając się przestrzegać rad, narażają się na niebezpieczeństwo, że nie będą też przestrzegać przykazań. Zobacz, co wynika z doświadczenia. Ci, którzy przyjmują komunię i chodzą do spowiedzi tylko raz w roku, i mówią: „Po co tyle razy spowiadać się? Mnie wystarczy spowiadać się raz w roku”. Zobacz, że tacy wpadają w bluźnierstwo i w inne grzechy śmiertelne. Ci, zaś, którzy często przyjmują komunię świętą, nie popadają w to niebezpieczeństwo, zarówno dlatego, że nie popadają tak często w grzech, jak i dlatego, że jeśli już popadną, szybciej się podnoszą. (Zob. św. Augustyn, List 54, P.L. 33,201).
Podobnie, jeżeli ktoś nie zadowala się życiem ze swoich uczciwych dochodów, ale pragnie zdobyć więcej i wzbogacić się; albo po prostu tak bardzo boi się, że nie starczy mu na utrzymanie. Chociaż nie chce popaść w grzech posiadania dóbr innych ludzi, w rzeczywistości już je posiada. Czyni to przez niepokój i nadmierne pragnienie. Tak jest w tysiącu innych rzeczy.
Zakończenie sekcji (V)
Można więc zakończyć stwierdzeniem: kto chce uniknąć niebezpieczeństwa niezachowania przykazań, musi stosować się do rad. A jak myślisz, kto ci to mówi? Czy to ja? Nie ja, lecz Salomon. On powiedział: „A kto ma za nic małe rzeczy, wnet podupadnie” (Syr 19,1). Chcesz nie wpaść do wody? Nie zbliżaj się do niej zbytnio. Chcesz nie łamać przykazań? Zachowaj rady. Chcesz nie popełniać grzechów śmiertelnych? Unikaj powszednich. Chcesz unikać nawet grzechów powszednich? Wyrzeknij się niektórych rzeczy, które są dla ciebie dozwolone i dopuszczalne. Na przykład, czy chcesz nie zgrzeszyć jedząc z łakomstwem − co jest chyba tylko grzechem powszednim? Pozostaw jakąś rzecz sprawiającą przyjemność i dozwoloną. Teraz więc możesz zrozumieć, że to, co zostało uznane za pożyteczne dla usunięcia letniości, dla niektórych stało się dla niej przyczyną.
Wniosek ogólny (VI)
Zakończ teraz mówiąc, że wszystko zostało ci dane po to, aby być drogą doprowadzającą do Boga, że koniecznie musicie iść do Boga drogą oddzielenia, a przede wszystkim oddzielenia od letniości, i że jest absolutnie konieczne, abyś powstrzymał się od powiedzenia: „Nie chcę czynić nadmiernego dobra”. Albowiem mówiąc w ten sposób, narażasz się na niebezpieczeństwo zamieszania i zredukowania do minimum naturalnego instynktu, który czyni tyle, ile może. Powiedz mi teraz: czy chcesz cieszyć się dobrym zdrowiem, całkowicie czy tylko częściowo? Zdobyć wszystkie możliwe dobra, czy tylko niektóre lub żadne? Zdobyć tylko tyle nauki, a nie więcej? I tak dalej z innymi pragnieniami. Każdy pragnie osiągnąć swój własny cel tak w pełni, jak tylko może. Celem twojej woli jest dobro, dlatego pragniesz go z całego serca i bez żadnych ograniczeń.
O nieszczęsny! Czyż Bóg nie zrezygnował z dóbr, chwały, świętości ze względu na ciebie? I – jak sam powiedział − co mógłby uczynić, czego nie uczynił? (Iz 5,4) I oto ty chciałbyś Mu służyć, kochać Go i czcić tylko w ograniczonym stopniu. Nigdy więcej tego nie rób. Nigdy tak nie mów! Bo oprócz tego, że niszczysz naturalny instynkt, który Bóg ci dał i nie oddajesz Bogu tego, co jesteś Mu winien, szkodzisz sobie, ponieważ nie idziesz drogą do Boga. „Nie iść naprzód drogą do Boga, a stać w miejscu, to cofać się” (Św. Bernard: Non proficere, sine dubio deficere est (Ep. 385, P.L. CLXXXII, 587).
Widzisz, to jest jak z wodą morską, która nigdy nie jest nieruchoma, co osiem godzin odpływa i przypływa. Tak, nie można powiedzieć, że jest nieruchoma.
Tak samo jest z człowiekiem w jego życiu duchowym: albo wzrasta w cnocie, albo nie wzrasta w niej i pozostaje w wadach. W ten sposób zaczynając od cnoty kończy się powrotem do wraca do letniego poprzedniego sposobu życia.