Św. Antoni Maria Zaccaria

Św. Antoni Maria Zaccaria

12 Medytacji nad obrazem św. Antoniego Marii Zaccarii wiernego sługi Jezusa

III. Oczy Wiary

„Wielką ślepotą byłoby, gdybyś nie rozpoznał, że stworzony jesteś po to by iść do Boga”. (Św. Antoni M. Zaccaria)

Bo „otwartymi oczami nie widzą” (Mt 13,13). Jezus, cytując słowa proroka Izajasza (zob. Iz 6,9) wyjaśnia uczniom, jak posługiwał się przypowieściami. Św. Antoni Maria, skonfrontowany z przypowieścią o ludzkim cierpieniu niewątpliwie patrzy, ale i widzi.  

A w swoim chorym 

bliźnim widzi cierpiącego Jezusa, Syna Człowieczego. Widzi w Nim  ból i udrękę. Widzi, czego potrzeba, by kochać ludzkość. „O wielka dobroci! O nieoceniona miłości! Bóg staje się człowiekiem! A Dlaczego? Aby przyprowadzić do Boga, aby nauczyć go drogi i dać mu światło” (św. Antoni Maria Zaccaria, Kazanie 6).  

Zbyt często „naszą odpowiedzią na miłość Bożą jest obojętność”. Św. Antoni Maria w wyraźnie intensywnym spojrzeniu wzywa nas: „Kochaj Boga ponad wszystkie rzeczy  i wszystko inne ze względu na Niego” (św. Antoni Maria Zaccaria, Kazanie 3). 

„«Co chcesz, żebym dla ciebie uczynił?» – zapytał go Jezus. Niewidomy powiedział: «Rabbi, chcę widzieć»” (Mk 10,51). Wzrok mężczyzny został całkowicie przywrócony. Jezus spełnia każde nasze pragnienie, aby zobaczyć, czy tylko prosimy Go z wiarą. Tak, to ta wiara sprawia, że widzimy nawet wtedy, gdy nasze fizyczne oczy są zamknięte w ciemności. To dzięki tej wierze „poznajemy” i rozumiemy ogromną ofiarę naszego Zbawiciela. Rzeczywiście, Bożej „duchowej działalności nie można zobaczyć inaczej, jak tylko oczami umysłu i ducha”, to znaczy oczami wiary

W jednym ze swoich kazań św. Antoni Maria nawołuje z wdzięcznością: „Dzięki Boże za to, żeś nas oślepił, abyśmy mogli lepiej widzieć!” Potwierdza to gotowość św. Antoniego Marii do uczynienia wszystkiego dla dobra innych. On wie, co to znaczy być niewidomym: „jeśli twoje oczy są ślepe i cudzołożne, czy możesz sobie wyobrazić, czym będzie reszta twojego ciała?”  

I tak pisze: „Zapraszam, błagam i zmuszam nas w Chrystusie, i dla Chrystusa, abyście otworzyli oczy” i wpatrywali się „w Boga nieprzerwanie”, bo na tym właśnie polega „prawdziwe życie duchowe”. 

Zwróćmy więc nasze oczy na Tego, który może sprawić, że zobaczymy nie tylko  to, co jest widzialne i namacalne na ziemi i czego dotknąć mogą nasze ręce i to co mogą dojrzeć nasze oczy. A kiedy w końcu Mu się zawierzymy, On nam rzeknie: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Łk 17,1

Podziel się z innymi:

Facebook
Twitter
LinkedIn