Św. Antoni Maria Zaccaria

Św. Antoni Maria Zaccaria

12 Medytacji nad obrazem św. Antoniego Marii Zaccarii wiernego sługi Jezusa

V. Szaty Jezusa

„Daj, Panie, abyśmy rozpoznawali we wszystkich ludziach Twoje podobieństwo i Tobie w nich służyli”

Pasterze znaleźli niemowlę  „zawinięte w pieluszki  i położone w żłobie” (Łk 2,12). Maryja owinęła swojego syna pierworodnego, aby „utrzymać go w bezruchu i spokoju”. Jako słodki dziecko odpoczywa, czekając na czas wyznaczony mu przez Ojca. 

           Dziecko jest naturalnie wibrujące i pulsujące energią. Jezus, który zstąpił z nieba narodzony z Maryi Panny za sprawą Ducha Świętego, jako niemowlę pozwala się owinąć, aby powstrzymać swój pierwszy impuls by wypełniać wolę swego Ojca niebieskiego – za sprawą Ducha Świętego. Jezus był tego świadom już od dzieciństwa. „Czemuście Mnie szukali? [odpowiada swojej Matce Maryi] Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”  Oni [Maryja i Józef] jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany (Łk 2, 49-51).  Pozwala Ojcu kierować i kierować swoim życiem na ziemi. Rzeczywiście, widzimy wierne, posłuszne usposobienie Jezusa, począwszy od jego narodzin.  

 Jak ważną rzeczą było posłuszeństwo dla św. Antoniego możemy się przekonać z listu do Battisty Soresiny: „Chcę Ci coś powiedzieć, drogi Panie Battista. Doszły mnie niepokojące wiadomości, że w stosunku do Ojca Przełożonego nie zachowujesz się z całą prostotą, tak jak to czyniłeś w stosunku do mnie, ale, że jesteś dwulicowy, gdy masz z nim do czynienia. To oczywiście, złamało moje serce i gdybym do końca wierzył tym wiadomościom, to sprawiłyby mi one o wiele większe cierpienie.  

Biada mi, jeśli wszystkie moje dzieci tak mało dbają o moje szczęście! Czy nie byłoby lepiej dla mnie, gdybym ich nigdy nie zrodził, niż  raczej patrzeć, jak upadają?” (List X).   

„Och, proszę, moi przyjaciele rozważcie miłość matek. Te dobre kobiety nie jedzą ani nie śpią, stale myśląc o swoich dzieciach” (Antoni M. Zaccaria, Kazanie III). Św. Antoni Maria rozpoznaje to z własnego doświadczenia z matką, która owdowiała w młodym wieku, opiekując  się nim i ucząc  go cnót chrześcijańskich. Poza tym został on przez nią wprowadzony do nabożeństwa do Matki Bożej. Maryja stała się dla św. Antoniego Marią, jego niebiańską Matką i wzorem. To wyjaśnia dlaczego przyjął, „Maria” za swoje drugie imię.  

Maryja owinęła Jezusa w pieluszki. To zdarzenie zapowiada jej rolę jako matki, która zapewniłaby bezpieczeństwo i rozwój swojego dziecka, bez względu na to, ile może ją  to kosztować. W tym wszystkim towarzyszy jej mąż Józef. W stajni są obecni wokół Jezusa, z miłością zaspokajając wszystkie potrzeby Bożej dzieciny. To pierwsze Boże Narodzenie Świętej Rodziny, o którym będą wspominać co roku wszystkie rodziny na całym świecie. To jest prawdziwy moment, w którym objawia się  miłość, opiekuńczość i radość. Maryja „owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie” (Łk 2,7), niczym źródło światła − usiłuje rozproszyć panujące ciemności stajni. Sprawiało to wrażenie jakby jasność bijąca z dziecięcego odzienia rozpraszała wszelką ciemność stajni i nocy, która spowijała wszystko wokół siebie.  „A światło świeci w ciemności i jej nie ogarnęła” (J 1,5).  

Jezus jest tym, który kontrastuje z naszą przytłumioną                  i stłumioną ludzkością. To On podnosi nas na duchu i dodaje 

witalności naszej istocie. Niemowlę, owinięte, nieruchome, świadczy o mocy Wcielonego Syna w jego kruchej ludzkiej naturze. „O cud zdumiewającej sztuki [Jezus] objawia się”. 

Św. Antoni Maria bez wątpienia świadczy i doświadcza tej Bożej  mocy. Białe szaty Jezusa przypominają mu uroczyste narodziny „syna cieśli”, syna „niewiasty z Nazaretu”, syna Boga Najwyższego, w Betlejem, gdzie chór aniołów śpiewa: „Chwała Bogu na wysokości, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli” (Łk 2,14). 

„Jestem wypełniony radością”. W obliczu takiej tajemnicy św. Antoni nie odczuwa żadnych innych emocji poza uczuciem głębokiej radości. To prawda, że Bóg objawia się na różne sposoby, ale nie ma żadnej wątpliwości, że największym jest ten, w którym Jezus stał się Emmanuelem, czyli „Bogiem z nami”. 

 

Podziel się z innymi:

Facebook
Twitter
LinkedIn