Św. Antoni Maria Zaccaria

Św. Antoni Maria Zaccaria

12 Medytacji nad obrazem św. Antoniego Marii Zaccarii wiernego sługi Jezusa

Zakończenie

W tym lekarskim gabinecie skupia się cała Boża świętość i doskonałość. Bóg objawia się w Jezusie, chorym, a jednak zdrowym; bezsilnym, a jednak potężnym; martwym, a jednak  Zmartwychwstałym. Św. Antoni Maria diagnozuje Jezusa z uwagą. 

Jako wierny uczeń podążający za swoim Mistrzem, św. Antoni staje za Jezusem, aby uczyć się od 

Niego i naśladować Jego przykład. 

Malarka zaprasza obserwatora obrazu, aby spojrzał  dalej i głębiej, niż to co mogą dostrzec oczy. Nie jest to pospolity obraz lub jeden z „kolejnych” obrazów do refleksji. Jednakże, jest to obraz, który ma swoją wartość, wartość, którą można zrozumieć tylko poprzez pogłębioną kontemplację jego szczegółów oraz uważne wsłuchanie się w słowa Jezusa. 

Jak dotąd, nic nie wspomniałam o gabinecie lekarskim, ale teraz chciałabym zwrócić uwagę na otwarte drzwi gabinetu. Są one symbolem zaproszenia do wnętrza gabinetu, gdzie Jezus i Antoni Maria, jakby zapraszali nas abyśmy wraz z nimi mogli również przeżyć ów „święty i duchowy moment”. Jednakże wybór zależy całkowicie od nas. 

Św. Antoni Maria zachęca nas słowami: «„Niewielu, moi przyjaciele, jest tych, którzy chcą wejść w to życie. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” (Mt 7,14). „ (…) Starajcie się należeć do ich grona, abyście znaleźli się wśród tych nielicznych” » (Kazanie  II). 

„O szczęśliwy, choć trudny jest to stan życia, a który jest odnajdywany tylko przez nielicznych! To jest stan, do którego jesteście prowadzeni, wzywani i zapraszani… do tego stanu trzeba tęsknić dzień i noc; do tego stanu wszyscy święci kierowali bieg swojego życia”(ibit.). 

„Niechaj Bóg, który jest niezmienny i zawsze gotowy do czynienia wszystkiego dobra, zbawi Was i  uczyni  niezłomnymi i stanowczymi we wszystkich działaniach i pragnieniach, co jest życzeniem mojej duszy” (List II). „Niech Bóg obdarzy cię łaską poznania Swojej prawdy i  przeżycia jej z głęboką radością. Amen”.  

Obraz Marii Butchart przedstawia św. Antoniego jako „niestrudzonego głosiciela” jezusowych przykazań o miłości bliźniego: 

„Daję wam nowe przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali; tak jak ja was umiłowałem, abyście i wy wzajemnie się miłowali. Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie się wzajemnie miłować” (J 13,34-35). Co więcej „Uwierz, że miłość bliźniego − napisze Święty Antoni − wpływa na miłość Bożą, jak i ją objawia. Czy chcesz kochać Boga i być Mu drogim i być Jego dobrym dzieckiem? Kochaj bliźniego, uczyń bliźniego swym kompasem; postanów czynić dobro bliźniemu i nigdy go nie obrażaj”.  Jego słowa i świadectwo życia objaśniają przesłanie Jezusa Chrystusa, pobudzają w słuchaczach i obserwatorach jeszcze silniejsze pragnienie pójścia drogą według słów Jezusa. Jeżeli obraz ma rzeczywiście jakieś przesłanie  do przekazania, to to, że Jezus żyje w nas i przez nas, albowiem  my  nigdy nie żyjemy dla samych siebie. „Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie:  jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I  w życiu więc i w śmierci należymy do Pana” (Rz 14,7-8).  

Jest moim życzeniem, aby medytacje o obrazie − owoc osobistych doświadczeń z Jezusem Chrystusem oraz pogłębionym medytacjom spuścizny św. Założyciela − będą zaczynem do duchowej motywacji, do żarliwszego i owocnego duchowego życia z Jezusem i dla Jezusa.  

 

Rorivic P. Israel ASP  

25 grudnia 2012 

Podziel się z innymi:

Facebook
Twitter
LinkedIn